Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kleksy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kleksy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 stycznia 2016

Kleksy po raz drugi

Kiedyś już bawiłyśmy się kleksami Tutaj.
Wtedy używałyśmy tuszu w jednym kolorze, tym razem chciałyśmy bardziej kolorowo.  
Wyjęłam farby temperowe.
Mila zginała kartki, ja nakrapiałam farby.
 

Potem Mila dokładnie rozwałkowywała farbę. W przypadku tuszu wystarczył ruch ręką, farby jednak są gęste i użycie wałka było jak najbardziej uzasadnione.



Potem rozłożenie kartki....


I już można było zgadywać, co powstało.
Tutaj na przykład głowa Mruka (kto oglądał "Dzwoneczek i bestia z Nibylandii" ten powinien rozpoznać).


W tej zabawie podoba mi się zapoznawanie dziecka z pojęciem symetrii. Jednak to trochę ogranicza kształty, jakie możemy uzyskać.
Tata Mili wprowadził trochę inną wersję - farby nakładamy na całą kartkę, a następnie przykrywamy ją drugą.
 


Tutaj kształty już nie są symetryczne, ale również dają duże pole dla wyobraźni. 


Bardzo fajna zabawa, Mila nudzi się po ok. 10 obrazkach :-)