Pożyczyła mi ją koleżanka, bo ja sama jakoś nie mam przekonania do kupowania tego typu zabawek.
I - jak się okazało - niesłusznie.
Mili bardzo się spodobała.
W skład zestawu wchodzi drewniana podkładka i 12 takowych klocków, z których każdy jest inny.
I oczywiście karty.
Rozmaite - do wyboru, do koloru.
Rzecz polega na logicznym dobieraniu obrazków. Trzeba dopasować przedmioty do ich konturów lub cieni, trzeba znajdować elementy pasujące do zbiorów, trzeba odnajdować pasujące połówki, trzeba dopasowywać ciasteczka do kształtu foremek itp itd, możliwości jest wiele, nie wypróbowałyśmy jeszcze wszystkich.
Każdy symbol ma obok narysowane kółeczko - odpowiedniego koloru, z dziurką lub bez. Trzeba odnaleźć odpowiedni klocek i położyć go w odpowiednim miejscu.
Po odwróceniu karty dziecko może samodzielnie sprawdzić, czy nie popełniło jakiegoś błędu.
Mila za pierwszym razem bawiła się naprawdę długo, a kolejnego dnia poprosiła o powtórkę z rozrywki.
Jeśli czyta to jakiś Mikołaj, szukający inspiracji, to polecam :-)