Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień matki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień matki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Festyn

Czekałam i czekałam i nie mogłam się nadziwić: jak to - żadnej imprezy z okazji Dnia Matki? Przedstawienie czy coś? Dla mamy i taty?

Gdy 26 maja został mi wręczony prezent, uznałam, że muszę się pogodzić z brakiem imprezy.

Nie przyszło mi to trudno, bo prezent był piękny - na płótnie malowany, własnoręczny:
jakieś 20 cm x 15 cm
 
Ale jednak pewnego dnia odprowadzając Milę zobaczyłam na tablicy ogłoszeń wielkie zaproszenie na festyn z okazji święta Rodziny. Czyli mamy, taty i dziecka :-) 

Festyn przebiegał pod hasłem "Jemy zdrowo i kolorowo"!

Sala każdej z grup zmieniła się w rozmaite krainy: Sałatek, Kanapek, Napojów i Surówek. 
Nam przypadły surówki. Rodzice razem z dziećmi dziabali warzywa i owoce. Produkty zapewniło przedszkole.


Potem wszystkie miski i salaterki zostały wyniesione na taras, gdzie stał rząd stolików. Surówki, sałatki, soki, kanapki... rzeczywiście wszystko zdrowe i kolorowe.
(no, prawie... ale dobrze, że te kanapki z nutellą zostały przemycone, bo Emilka nic by przecież nie zjadła, warzywa i owoce cały czas w głębokiej pogardzie).

Przedsięwzięcie naprawdę pomysłowe. Wspólne działanie z dziećmi, potem wspólna zabawa w ogrodzie.

 

Festyn trwał do obiadu.
Nasze rodzinne logistyczne sprawy tak się poukładały, że ja zostałam tam trochę dłużej. Co się doskonale złożyło - nasze przedszkole bardzo chętnie gości u siebie rodziców. Można przyjść, zorganizować dzieciom jakieś zajęcia, poopowiadać o swoich pasjach albo po prostu poczytać. Można też zaprosić grupę do swojego miejsca pracy, jeśli jest tam coś ciekawego do pokazania. Cokolwiek, co wzmaga integrację rodzic-przedszkole.

Więc ja tym razem po prostu poczytałam.



Tym samym jako Matka czuję się usatysfakcjonowana.