wtorek, 10 lutego 2015

I znowu malowanie

Jak pisałam kilka postów temu (Tutaj) staramy się urozmaicać nasze malowanie, wciąż poszukując nowych technik.

Tak było i dzisiaj.

Tym razem podłoże było zwyczajne, a więc biała kartka papieru, za to innowacja dotyczyła narzędzi.

Zaczęłyśmy od narysowania ołówkiem kota. Ja naszkicowałam głowę, Mila resztę.



Na paletę nałożyłyśmy farby, uzyskując kolory poprzez mieszanie barw.


I zabrałyśmy się do dzieła. 
Użyłyśmy patyczków do uszu. Maczałyśmy je w farbach i stawiałyśmy kropki na naszym szkicu.


Technika dość pracochłonna. Pędzelkiem raz dwa namalowałoby się tego kociaka, natomiast patyczkami trzeba było się nadziubać :-)


Szczególnie przy wypełnianiu tła. Ale Mila dziubała dzielnie i kot powstał - w dodatku czarodziejski, bo kolorowy.


Mili technika się spodobała, nawet zaczęła kolejny obrazek (motyla), ale jednak zrezygnowała i zapragnęła "mazania" patyczkami. 
Proszę bardzo.


"Mazanie" patyczkami okazało się dla Mili bardzo przyjemne. Dużo łatwiej jej było uzyskać precyzyjne kształty, niż w przypadku malowania pędzelkiem, łatwiej jej było panować nad patyczkiem. Okazało się to już Tutaj, ale było to dawno, więc można powiedzieć, że odkryłyśmy to na nowo :-)


Myślę, jest to fajna technika dla młodszych dzieci, dla których precyzyjne malowanie pędzelkiem jest jeszcze zbyt trudne. 



13 komentarzy:

  1. Witam. A my bawiłyśmy się w takie malowanie w niedzielę. Mojej Misi cierpliwości na kropki starczyło tylko przy pierwszym obrazku, ale za to takich mazanych patyczkami powstało aż 3.
    Pozdrawiamy cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że to dość czasochłonna technika :-)

      Usuń
    2. Witam ponownie. Technika pracochłonna, ale to zawsze jakaś nowość i wyzwanie dla małych rączek.
      A u nas dzisiaj bałwanki malowane białą pastą do zębów na kolorowych kartkach. A do tego jeszcze sypki brokat i moja córcia uradowana na maksa. Pozdrawiamy zimowo :))

      Usuń
    3. Ja się na malowanie pastą do zębów zasadzam już dawno, tylko ciągle zapominam kupić takiej całkiem białej (u nas w domu używamy paskowanej). Jak tak dalej pójdzie to zima się skończy i będę musiała czekać z tym cały rok :-(

      Usuń
    4. Pastę kupiłam specjalnie do malowania, bo do ząbków używamy niebieskiej pasty żelowej. Długo szukałam właściwej, bo teraz wszystkie są albo żelowe, albo z kolorkiem z mikro perełkami itp. Trafiłam w końcu na białą pastę colodent i się nadała, a kosztuje niewiele :)

      Usuń
  2. jakie piękne arcydzieła powstały z malowania patyczkami :)
    bardzo ciekawy pomysł na zajęcie dla dziecka i co najważniejsze bardzo interesujące
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy efekt daje też użycie kartki w innym kolorze i stawianie kropek białą farbą. Jeszcze przed nami :-)

      Usuń
  3. świetny pomysł z tymi kropeczkami i bardzo oryginalnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - efekt jest bardzo ciekawy.

      Usuń
  4. Dzień dobry,
    bardzo fajne miejsce, napewno chętnie odwiedze Cię tu nie raz, bardzo ciekawie piszesz twojego bloga - jest niewątpliwie bardzo udani
    Pozdrawiam
    Bożenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Zapraszam jak najczęściej!

      Usuń
  5. patent z patyczkiem rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń

Wpisz komentarz...