czwartek, 28 stycznia 2016

Laurka

Dziś urodziny taty.
Wczoraj przygotowałyśmy z Milą laurkę.

Na kartce papieru Mila narysowała ołówkiem kwiatek.
Potem kontury poprawiła klejem.


Trochę ciężko szło wyciskanie kleju z tubki, więc ten etap dokończyłam ja.


Mila natomiast obsypała kartkę solą.


Odłożyłyśmy na trochę do wyschnięcia, potem strzepnęłyśmy nadmiar soli i przygotowałyśmy kolorową wodę i zakraplacz.


Mila zakraplaczem nanosiła kolorowe kropelki na sól. Woda rozprzestrzeniała się, mieszała się i wychodziły nam różne barwy.



Jeszcze tylko okolicznościowy napis i laurka czeka na jubilata.


Niekoniecznie efekt jest zgodny z moimi oczekiwaniami, technika wymaga chyba dopracowania.  Ale wszystko przed nami :-)



1 komentarz:

  1. Ciekawy patent z tą solą... Musimy spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń

Wpisz komentarz...